sny prorocze

Sny prorocze: Wizje z Zielonej Wyspy. Przedstawiam wam oto wizje Grzegorza dotyczące tworzenia Nowego Świata oraz jego spotkania z istotami “wampirycznymi”.

Sny prorocze: Wizje z Zielonej Wyspy – Wizja istot wampirycznych

“Pamiętam, że byłem na coś zły… Wyszedłem z domu i udałem się w stronę lasu. Był to wielki, można powiedzieć, że wręcz ogromny, gęsty las.

Po chwili zobaczyłem na swojej drodze tłum istot. Pierwsza myśl, jaka mi wtedy przyszła do głowy, to… “wampiry”. Nie wiem dlaczego tak pomyślałem, wyglądali jak normalni ludzie, ale… byli tacy jacyś “sztywni”. Jak poruszali się, to ich ciała wyglądały jakby płynęły w powietrzu. Byli niby “sztywni”, ale jednak mieli niezwykle płynną motorykę ciała. Trudno to opisać…

Nie czułem strachu do nich, lecz taką dziwną obojętność. Obserwowałem je przez chwilę. Stały i słuchały jakiegoś przemówienia, które wygłaszał ktoś, kto był tak jakby z ich elit.
Spostrzegłem wtedy, że jestem w stanie wyczuć, że każda z tych istot posiadała jakaś swoją, unikalną zdolność. Czytanie w myślach, przenikanie przez materię, tworzenie pola ochronnego… Nie wiem jak to się działo, ale wiedziałem dokładnie kto, co posiada. Poczułem, że chciałbym do nich dołączyć, i że to jest to, czego tak poszukiwałem…

Nie pamiętam jak, ale poddałem się przemianie. Otrzymałem wtedy swoją zdolność, którą natychmiast postanowiłem ukryć, w obawie o bezpieczeństwo moje i innych. Była to zdolność wpływania na inne istoty.
Nie kontrolowania ich, ale wpływania na nie – na ich decyzje, myśli i uczucia. Ciężko to teraz wyjaśnić, bo są to bardzo podobne do siebie zdolności, ale i jednocześnie bardzo różne od siebie.

Poczułem wewnętrzną obawę, że mogę zostać zmanipulowany lub zmuszony do użycia swojej umiejętności wbrew mojej woli do złych celów.

Istoty “wampiryczne” zapytały się mnie o moją zdolność, ale ja używając swojego wpływu, okłamałem je co do natury mojego potencjału. Uwierzyli mi…

Oni mieli jakiś cel, jakąś misję na Ziemi, ale nie mam pojęcia czego mogła dotyczyć. Wiem tylko tyle, że mieli mieć swój udział w naszym Świecie. Mieli coś zrobić, ale nie mam pojęcia co…”

sny prorocze

Pierwsza wizja Grzegorza, w niewielkim stopniu wiąże się z wizją Nowego Świata. Tak naprawdę, jedyną ważną rzeczą w tej wizji okazała się zdolność, którą posiadł dzięki tym “wampirycznym” istotą. Zdolności, która pomagała w następnej wizji tworzyć Nowy Świat…

 

Sny prorocze: Wizje z Zielonej Wyspy – Wizja tworzenia Nowego Świata – cz.1

“W tej wizji, nie miałem już świadomości, że jestem “wampirem”, ale nadal posiadałem zdolność wpływania na ludzi. Obudziłem się wtedy rano i zaraz zostałem wzięty przez jakąś niewidzialną siłę na statek kosmiczny.
Znajdował się on mniej więcej na wysokości chmur. Byłem w stanie dostrzec z jego wnętrza pola, domy i ludzi. Najprawdopodobniej był zakamuflowany, bo nie był on wytykany palcami przez nikogo.

Nie wiem jak wyglądał z zewnątrz. Wewnątrz była duża przestrzeń i duży ekran komputera, który był zarazem oknem na Świat i zajmował prawie całą powierzchnię dookoła mnie.
Na środku pomieszczenia, znajdował się jakiś moduł, który tak jakby sczytując twoją energię lub twoje myśli, nie wiem do końca jak to działało, tworzył materię. To co ty wymyśliłeś, on to tworzył.

Pomyślałem zaraz o telefonie, bo jak mnie zabrano, to nie miałem przy sobie nic, co by pomogło mi skontaktować się ze światem zewnętrznym.
Zmaterializował się telefon. Wziąłem go do ręki. Zacząłem go oglądać oraz podziwiać, jak perfekcyjnie jest wykonany. Miał nawet wgrany taki system, o jakim pomyślałem.
Nie użyłem go, bo zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę to nie mam takiej potrzeby. Byłem zafascynowany tą technologią i jej niesamowitymi możliwościami.

Zastanawiałem się dlaczego ten statek tu jest i czemu on może służyć?
Pomyślałem, że mógłby służyć nam do wyższych celów…
I wtedy nie dostałem żadnego rozkazu, nie usłyszałem żadnego głosu w głowie, ale poczułem, że muszę coś zrobić i wykorzystać jakoś jego potencjał. Dla ludzi…

“Stworzyłem” w swojej głowie plan. Chociaż tak naprawdę to on raczej wypłynął ze mnie – z mojego wnętrza. Była to wizja Świata, w której ludzie byliby wolni i nie musieliby tyrać w fabrykach i korporacjach. Plan, w którym nie byłoby miejsca na wyzysk i niewolnictwo. Aby ludzie w końcu mogli cieszyć się swoim życiem…

sny prorocze

Aby moja wizja stała się rzeczywistością, najpierw zbudowałem pole ochronne, aby oddzielić wyspę (przyp. Irlandia) od świata zewnętrznego. Była to wielka kopuła zbudowana z przeźroczystej, różowo-malinowej energii, którą było widać tylko z zewnątrz. W środku, nad ziemią było normalne niebo i normalne słońce.

W tym samym czasie na Ziemi było bardzo niebezpiecznie. Było bardzo dużo ataków terrorystycznych i potrzebna była nam ochrona. Dzięki kopule nikt, ani nic, nie mogło dostać się do środka.
Spełniała dla nas rolę tarczy. Chroniła nas przed ingerencjami z zewnątrz, których chcieli dopuścić się terroryści, ale również ludzie i istoty, które do tej pory rządziły naszym światem. Dzięki niej byliśmy bezpieczni przed ich wojskiem i bronią oraz ich agresją.

Kopuła sprawiła również, że nikt nie mógł się wydostać z wyspy.
I wiem, że to zabrzmi przerażająco, ale aby móc zacząć wprowadzać plan w życie, musiałem użyć wpływu, na niektórych ludzi. Nie da się stworzyć społeczności bez nich.

Większość ludzi była otwarta i miała dość niewolnictwa, pragnęła zmiany i przyjęła je z ulgą, ale część doszukiwała się uwięzienia i ograniczenia wolności z mojej strony. Szybko przekonali się do wizji Nowego Świata i jej idei.

sny prorocze

Najpierw zajęliśmy się stworzeniem darmowych i odnawialnych źródeł energii, tak by ludzie nie musieli ponosić kosztów za energię elektryczną lub cieplną. Następnie zmodernizowaliśmy wodociągi.

Otworzyliśmy więzienia i daliśmy ludziom szanse na nowe życie. Ci co nie chcieli pracować dla społeczności, opuszczali granice kraju i trafiali tam gdzie byli. Reszta pomagała przy budowie wiatraków, elektrowni wodnych i innych tego typu inwestycjach. Mogli zacząć wszystko od nowa…

sny prorocze

Kolejnym krokiem było zlikwidowanie fabryk, szczególnie tych, które zanieczyszczały środowisko. Niektóre z nich przekształcaliśmy w zakłady, które miały projektować i produkować przyszłą technologię, która w przyszłości miała ułatwić nam życie.

Po zamknięciu fabryk, ludzie mogli skupić się na ważniejszych zadaniach. Pierwszymi z głównych było przygotowanie pól pod uprawę oraz uprawa roli.

sny prorocze

Był to priorytet, by zacząć produkować żywność. Miała być ona ekologiczna i darmowa dla wszystkich.
Pracy podejmowali się wszyscy, którzy stracili pracę przez zamknięcie fabryk oraz ludzie, którzy byli aktualnie bez żadnej innej pracy. Po krótkim czasie inni ludzie zaczęli rzucać swoje dotychczasowe prace, by móc pracować na rzecz naszej idei.

Na początku robiliśmy wszystko od zera i używaliśmy dostępnej nam już technologii i maszyn. Z czasem, dzięki modułowi ze statku, byliśmy w stanie zaprojektować nowe urządzenia i maszyny, które działały automatycznie. Pozwalały nam one ograniczać ilość ludzi do danego zadania, udoskonalić naszą pracę i przede wszystkim zminimalizować jej czas.

Najważniejszym punktem w czasie tworzenia nowych maszyn było to, aby zrezygnować z napędzania ich benzyną lub ropą i zastąpić je takimi, co używają energii elektrycznej lub innych form ekologicznej energii.

Musieliśmy również zdobyć niezmodyfikowane niczym nasiona, ponieważ okazało się, że te co posiadaliśmy, nie dawały oczekiwanych plonów. Jeden z farmerów zasugerował, że coś z nasionami jest nie tak. Mówił, że nie są one takie same, jakie te, które on pamięta z dzieciństwa, kiedy jego dziadek przekazywał mu wiedzę na temat roślin.

sny prorocze

Przeprowadziliśmy wywiad i zasięgnęliśmy informacji, nie pamiętam już skąd, okazało się, że jedyne, nieskażone nasiona, są przechowywane gdzieś w zamkniętym sejfie w Ameryce.
Myślę, że przechowywali je tam po to, że gdyby w wyniku jakiegoś błędu lub zbyt posuniętej modyfikacji żywności, mieliby zapas “surowych” ziaren. Taka furtka awaryjna, aby móc zacząć wszystko od nowa.
Musieliśmy więc je wykraść. Udało nam się to dzięki technologii statku kosmicznego.

Po zasianiu tych nasion, jakość oraz ilość produkowanej żywności uległa znacznej poprawie. Ludzie spożywając tą żywność, w bardzo niedługim czasie, przestali chorować na większość znanych i nieznanych nam chorób oraz dolegliwości zdrowotnych.

Co tyczy się produkcji żywności z chowu zwierzęcego, to również istniała taka w naszym Nowym Świecie. Z tym, że hodowla nie była przeprowadzana w warunkach jak za czasów holokaustu i nie odbywała się ona na masową skalę jak dotychczas.

sny prorocze

Zlikwidowaliśmy fermy oraz zakłady mięsne. Wszystkie zwierzęta były wolnowybiegowe. Cały chów odbywał się w ekologiczny i humanitarny sposób. Nie było hangarów, nie było klatek. Mieliśmy tyle ziem do dyspozycji, że wszystko mogło odbywać się na zewnątrz.

Hodowla była głównie prowadzona na zewnątrz, ponieważ, kiedy zrezygnowaliśmy z technologii zasilanej ropą i benzyną, klimat się zmienił i było zawsze ciepło. Nie znaczy to, że zwierzęta nie miały schronienia, ale nie było już tak wyraźnego podziału na pory roku. Spadków temperatur czy anomalii pogodowych.
Przychodziła Jesień. Liście wtedy opadały z drzew, by zasilić Ziemię. Po niej przyszła Zima, która trwała tylko miesiąc i była bardzo łagodna. Wtedy Ziemia regenerowała się, a ponieważ nie eksploatowaliśmy jej na umór, to też nie musiała robić tego długo. Jakby to powiedzieć, to były “krótkie Wakacje dla Naszej Matki Ziemi”.

sny prorocze

Ubój zwierząt też był przeprowadzany w jak najłagodniejszy sposób. Nie było podrzynania gardeł czy strzelania w łeb. Używaliśmy urządzenia zwanego paralizatorem mózgu, który przy użyciu automatycznie odcinał funkcje mózgowe organizmu. Nie było tam bólu i cierpienia.

sny prorocze

Z czasem zmodernizowaliśmy również produkcję innych produktów. Odzieży, RTV, AGD, itd. Dopracowaliśmy sposób wykonywania innych czynności lub zawodów. Istniały przecież restauracje czy też miejsca rozrywek dla ludzi. Ktoś się tym opiekował. To nie było tak, że przyszedłeś do restauracji i sam sobie gotowałeś posiłek. Robiła to osoba, która miała ochotę to robić w tej chwili.

Chcieliśmy stworzyć system, który będzie się opierał na wspólnej egzystencji. Współpracy. Każdy pracuje dla ogółu, a w zamian otrzymuje dobra, które ktoś inny wypracował dla innych. Bo pieniądz nie istniał. Wszystko było dla ludzi.

Oczywiście nie był to przymus i ludzie tak tego nie traktowali. Nie traktowali pracy tam jako jakiś swój obowiązek. Uważali to za przywilej, że mogli uczestniczyć w takim przedsięwzięciu.

sny prorocze

Co  działo się z kimś, kto nie chciał pracować?
Jeżeli ktoś nie miał ochoty w tym uczestniczyć, nie był wykluczany ze społeczności. Mieszkał sobie gdzie mieszkał i dostawał podstawową rację żywnościową. Jednak dochodziło do tego, że w bardzo szybkim czasie ta osoba pozbywała się wszelkich oporów i jednak dołączała do naszej społeczności.

sny prorocze

Jednym z chwilowych problemów w naszym społeczeństwie, była początkowa zachłanność ludzi.

Ponieważ pieniądz nie istniał w naszym państwie, to wszystkie produkty były dostępne dla każdego w nielimitowanej ilości. Wchodziłeś do sklepu, wkładałeś produkty do koszyka, torby i po prostu wychodziłeś. Nie płaciłeś za nic.

I właśnie na początku pojawił się ten szał, że ludzie brali wszystko garściami. Masowo, robiąc sobie w domu wielkie spiżarnie i magazyny. Przez to zjawisko bardzo dużo żywności się marnowało. Momentami sklepy były wybrakowane, wręcz opustoszone. Doprowadzało to nawet do małych zamieszek, bo ludzie potrafili wyrywać sobie towary z rąk.
Problem był na tyle poważny, że zaczęło się robić to trochę niebezpiecznie. I właśnie wtedy postanowiłem stworzyć nadzorcę…”

 

Sny prorocze: Wizje z Zielonej Wyspy – Wizja tworzenia Nowego Świata – cz.2

“W ostatniej części wizji wspominałem o stworzeniu nadzorcy. Nadzorca był latającym dronem.
Stworzyłem ich kilkaset tysięcy, aby patrolowały i monitorowały każdy fragment naszej Ziemi. Najlepszym porównaniem dla nich są drony z filmu “Koniec dzieciństwa”, które patrolowały okolicę i w razie potrzeby wkraczały do akcji. Tak naprawdę wizja Świata z tego filmu, w bardzo dużym procencie pokrywa się ze Światem z mojej wizji.

W pierwszej fazie, drony miały tylko upominać. W sumie to może raczej nie upominać, ale bardziej uświadamiać ludzi o popełnianych błędach.

Na początku tyczyło się to głównie produktów, które były dostępne w sklepach.
Tłumaczyły, że nie jest im potrzebne składowanie niepotrzebnych na tą chwilę rzeczy czy jedzenia, ponieważ one też jutro będą dla nich dostępne. Ta interwencja pomagała ludziom wybić się z tego szału zakupowego, przystanąć i zastanowić się przez chwilę. Faktycznie dochodzili do wniosku, że to jest bez sensu i natychmiast zmieniali swoje postępowanie na lepsze i bardziej przemyślane.
Oczywiście na początku ludzie czuli się niepewnie przy tego typu technologii, jednak po jakimś czasie przekonali się i do niej.

sny prorocze

Zdarzało się, że ludzkie zachowania wynikające z poprzedniego systemu, dawały się we znać nawet w świecie pod kopułą. Musiałem znaleźć sposób, aby w jakiś sposób ukrócić akty agresji i przemocy, które były wyniesione z poprzedniego ustroju. Tak więc, w kolejnej fazie, zaprogramowałem nadzorcę by podejmował się również czynnego działania w razie próby popełnienia przestępstwa.

W drugiej wersji, uaktualnionej, nadzorca posiadał w sobie urządzenie podobne do paralizatora obezwładniającego. W momencie próby popełnienia przestępstwa lub ataku, dron natychmiast wychwytywał sygnał i obezwładniał napastnika, jeszcze przed dokonaniem aktu.

Co działo się dalej z niedoszłymi przestępcami? Każdy miał szansę aby naprawić swoje błędy. Nie było tak, że zaraz człowiek był wykluczony lub wygnany z naszej społeczności. Niedoszły przestępca miał okazję by zrozumieć swoje błędy i poprawić swoje postępowanie. Był monitorowany. Jeżeli okazało się, że nie było poprawy w jego postępowaniu lub ataki się powtórzyły to wtedy dochodziło do głosowania, a następnie do ułaskawienia lub wykluczenia i wygnania. Wszystko zależało od tego jakim był człowiekiem i jakiego aktu chciał dokonać.

Z czasem doszło do tego, że zostały stworzone urządzenia, które wyglądały jak zegarki.

sny prorocze

Ten zegarek posiadał różne funkcje. Jednymi z najważniejszych był terminarz, który pokazywał Tobie, co możesz zrobić dla społeczności. Chodzi mi tu o pracę w naszym świecie, ale to poruszę w następnym poście.
Dzięki niemu można było również dokonywać głosowania nad jakimś ważnym projektem. Ponieważ nie mieliśmy rządu, ani żadnych polityków, to ludzie wspólnie decydowali o tym, co ma być zrobione, a co nie. I mimo iż wydaje się to niewiarygodne, to wyniki głosowania zawsze były jednomyślne.

Wracając do tematu produkcji żywności i innych dóbr.
Jeżeli była nadprodukcja jakiejś żywności, to wszystko było poddawane recyklingowi. Chociaż z czasem dopracowaliśmy system produkcji do takiej perfekcji, że jakiekolwiek straty produktów były naprawdę minimalne.

W późniejszym czasie nadprodukcję wszystkich dóbr, jakie mieliśmy dostępne, eksportowaliśmy na inne kraje. Za otrzymane pieniądze, byliśmy w stanie zapewnić sobie możliwość podróżowania do innych krajów, ponieważ poza kopułą ciągle obowiązywał system pieniężny. Chociażby w ramach rekreacji czy wypoczynku.

sny prorocze

Pieniądze trafiały do jakiegoś banku, ale nie jestem pewny, czy był on specjalnie stworzony do tego celu u nas, czy też był poza granicami naszego kraju, chociaż bardziej przychylałbym się do tej pierwszej wersji.

Osoba, która planowała wyjazd, dostawała kartę płatniczą z dostępem do państwowego konta. Mogła użyć z niej tyle środków, ile tylko chciała. Nikt nie był w jakikolwiek sposób limitowany. To były nasze wspólne pieniądze i każdy miał do nich takie samo prawo. Poza tym ludzie szanowali swoją wspólną własność.

sny prorocze

Jeżeli chodzi o media, to początkowo, uruchamiając kopułę, odłączyliśmy ludzi od wszystkich informacji z zewnątrz. Odcięliśmy internet światowy i telewizję. Wszystko po to, aby nie dać sobą manipulować oraz aby media nie miały żadnego wpływu na zmiany w naszym Nowym Świecie.

W późniejszym czasie wprowadziliśmy telewizję, ale bardziej na zasadzie “kina na życzenie” oraz wiadomości ze świata, które były mocno filtrowane. Przedstawiane były w zupełnie apolityczny sposób lub podawane w bardzo szczątkowych informacjach. Wszystko po to, aby nie zasilać ewentualnej propagandy lub po prostu nie karmić ludzi negatywnymi energiami. Poza tym ludzie wiedzieli, że tam jest tylko gra polityczna i tamtejsze media są tylko po to, aby manipulować ludźmi i tak naprawdę wcale nie chcieli wiedzieć, co dzieje się po za kopułą.

sny prorocze

Ta niechęć naszych ludzi do mediów, była też spowodowana tym, że w którymś momencie padła propozycja z naszej strony, aby przedstawić innym krajom projekt naszego społeczeństwa.

Dać podstawę rządom innych krajów, do zmiany panującego tam niewolniczego systemu, na rzecz naszego projektu bazującego na równości, harmonii i wspólnej pracy.
Skończyło się to stanowczym sprzeciwem ze strony rządów. No niestety, to rządy reprezentowały i odpowiadały za dany kraj, a również społeczeństwa tych krajów były bardzo mocno podzielone opinią na nasz temat.

Właśnie wtedy to media przyczyniły się do tego, że manipulując informacją na nasz temat, ludzie zaczęli się obawiać nas i naszego projektu.
Dlatego też ludziom nie brakowało mediów z tamtego świata.

sny prorocze

Faktem było to, że w pewnym momencie zostało mi zarzucone stworzenie nowego systemu. Zastanawiałem się nad tym dużo, bo wiedziałem, że w naszych obecnych czasach ludzie “obudzeni” dużo mówili na temat konieczności upadku całego systemu. Zdałem sobie sprawę z tego, że system musi istnieć, bo inaczej zapanowałby na świecie chaos i nieład. Tylko, że system, w którym do tej pory żyliśmy, opierał się na niewolnictwie, wyzysku oraz podziale społecznym. Natomiast system Nowego Świata opierał się na systemie społeczeństwa oraz wspólnoty. Bez podziałów na lepszy i gorszy.”

sny prorocze

 

Sny prorocze: Wizje z Zielonej Wyspy – Wizja tworzenia Nowego Świata – cz.3

“W ostatniej wizji wspomniałem, o wprowadzeniu zegarków, które posiadały różne funkcje. Pomagały nam one w organizacji naszego życia codziennego w Nowym Świecie.

Poruszyłem już kwestię możliwości głosowania za ich pomocą nad różnymi ważnymi projektami, ustawami oraz decydowaniem o dalszym losie niedoszłych przestępców.

sny prorocze

Chciałbym teraz rozwinąć kwestię organizacji pracy, która była możliwa właśnie dzięki tym małym urządzeniom.

Został stworzony system, gdzie ludzie deklarowali się, jakie mieli zdolności i zainteresowania oraz w jakiej dziedzinie chcieliby pracować.

Cała nasza praca ograniczała się do maksymalnie 3 godzin w ciągu dnia, a w późniejszym terminie nawet do 3 godzin co drugi dzień, więc nie stanowiło to dla ludzi jakiegoś większego problemu lub obciążenia.

Zegarek, który był podpięty do specjalnego systemu komputerowego, umożliwiał nam zorganizowanie dnia swojej pracy. Mogliśmy na przykład wybrać interesującą nas obecnie dziedzinę pracy – nie musieliśmy ograniczać się do tylko jednego rodzaju zawodu. Każdy miał wolność wyboru i mógł robić to, na co miał obecnie ochotę. Po prostu w zegarku wybieraliśmy opcję zmiany pracy i odpracowywaliśmy swoje ustawowe 3 godziny jak tylko chcieliśmy.

System ten był również wyposażony w GPS, który umożliwiał nam pracę nie tylko w obecnym miejscu zamieszkania, ale i również w każdym dowolnym miejscu w kraju.

sny prorocze

Dzięki temu nie trzeba było wracać z wypoczynku lub podróży, tylko dlatego, że rozpoczynał się czas naszej pracy. Mogliśmy go odpracować tam, gdzie obecnie znajdowaliśmy się. Była również możliwość przesunięcia lub późniejszego odpracowania swojego ustawowego czasu pracy. Nie było żadnych ograniczeń.

Zegarki pełniły również funkcję “wynajmu domu”, jeżeli tak mogę to nazwać. Zaraz rozwinę dokładniej tą myśl.

Tak więc, kiedy tylko padło hasło “domy”, zaczęliśmy stare domy, jeden po drugim, równać z ziemią. Na ich miejscu zbudowaliśmy domy na podstawie jednego, standardowego eko-projektu.

sny prorocze

Były one wewnątrz bardzo bogato wyposażone i posiadały wszystko to, co było człowiekowi potrzebne do życia oraz przyjemnego spędzania czasu.
Każdy był urządzony na ten sam styl, z użyciem tych samych materiałów, wyposażenia oraz kolorystyki. Użyliśmy takiego rozwiązania, ponieważ tak naprawdę nigdy nie stawaliśmy się prawdziwymi właścicielami swoich domów.

I właśnie w tym miejscu wrócę do opcji “wynajmu domu”, która znajdowała się w zegarkach.

Mieliśmy dom w tym momencie, w którym do niego weszliśmy i zaczęliśmy w nim mieszkać. Na zegarku pojawiała się wtedy informacja, że dana posesja jest okupowana i nikt inny nie mógł w niej zamieszkać. Mieliśmy również możliwość sprawdzania, który z domów był obecnie zajęty, a który był wolny do zamieszkania.

I mimo iż brzmi to dość absurdalnie, to dzięki temu nie musieliśmy ograniczać się do jednego miejsca zamieszkania oraz niepotrzebnie przywiązywać się do materii. Dzisiaj mieszkaliśmy nad morzem, aby jutro mieszkać na wsi…

sny prorocze

Wszyscy byliśmy mobilni dzięki samochodom napędzanym odnawialnymi źródłami energii.
Każdy mógł je brać dosłownie z ulicy.

Najnowsza, autonomiczna technologia prowadzenia nie wymagała posiadania prawa jazdy, tak więc podróż była dostępna naprawdę dla każdego. Wciskaliśmy tylko guzik, mówiliśmy gdzie chcemy jechać i już mogliśmy rozkoszować się jazdą.

sny prorocze

Teraz chciałbym poruszyć temat edukacji w szkole.
Tak więc, dawano nam potrzebne podstawowe i zasadnicze wykształcenie szkolne oraz nauczano nas w jaki sposób funkcjonuje nasza społeczność.

sny prorocze

Do podstawowego wykształcenia była zaliczana między innymi nauka pisania, czytania, liczenia, podstawowa geografia, biologia, fizyka oraz historia, ale bez żadnych zbędnych informacji lub nikomu nie potrzebnych rozszerzeń.

Zasadnicze wykształcenie uczyło nas zdobywania zdolności pracy oraz przygotowywało nas do jej wykonywania.

Oczywiście jeżeli ktoś wykazywał chęci, to mógł rozwijać się głębiej w danej dziedzinie nauki lub pracy. Nie było żadnych ograniczeń.

Dzieci nie siedziały całymi dniami w szkole, mając tłuczone do głowy dziesiątki niepotrzebnych bzdur. Wiedza przekazywana w szkole była zawsze wartościowa, lekka i przyjemna.

Zajęcia często były prowadzone na zewnątrz, tak by nasze pociechy mogły czynnie uczestniczyć w zajęciach oraz by miały możliwość doświadczania piękna otaczającego nas świata.

sny prorocze

W pewnym wieku, kiedy już można było zaobserwować konkretne predyspozycje danego dziecka, mogło ono sprecyzować kierunek swojej dalszej edukacji. Przy czym również nie było ono ograniczane tylko do swojego potencjału, ale miało możliwość rozwoju w każdym wybranym przez siebie kierunku. Po raz kolejny powtórzę – Nie było żadnych ograniczeń.

sny prorocze

Poruszę teraz temat medycyny, chociaż będzie on dość krótki.
Po zmianie żywności oraz stylu życia, ludzie przestali chorować na różnego rodzaju przewlekłe choroby. Jedyne co się sporadycznie pojawiało to przeziębienia lub urazy, które były leczone za pomocą specjalnych komór.

sny prorocze

Były to komory podobne do tych, które zostały pokazane na przykład w filmie “Elizjum”.
Działanie ich było bardzo proste. Kładliśmy się w urządzeniu, a promień, który był zasilany nieznanym mi źródłem, po prostu odnawiał w nas to, co wymagało leczenia.
Wydaje mi się, że czas zabiegu zależał głównie od stopnia trudności urazu lub zaawansowania choroby, ale nie trwał on dłużej jak parę chwil.

sny prorocze

No i myślę, że już na sam koniec poruszę temat religii i wiary.
Kościołów, żadnych nie było. Ludzie obalili wszystkie instytucje związane z religią i kościołem, gdy “obudzili się” i zorientowali, że byli tylko dojeni z kasy. Dostrzegli w końcu, że byli omamieni tą całą wizją ich wiary i dogmatu. Przyjęli do wiadomości, że kościół to tylko instytucja, która żerowała na ludzkiej wierze.

Co do samej istoty Boga…
Na koniec każdego dnia, każdy wznosił oczy do nieba i szeptał do siebie w duchu: “Dziękuję…”

sny prorocze