Woda jest symbolem nieskończoności, odrodzenia, nowego życia. Kojarzy nam się z morzami, rzekami, jeziorami. Z deszczem i śniegiem, z łzami, krwią i limfą. Jest płynna, a zatem również zmienna, nieprzewidywalna. Raz opada, innym razem wzbiera, raz jest łagodna, jakby uśpiona, kiedy indziej wzburzona i groźna. Zupełnie jak nasze emocje. To właśnie za nie odpowiada żywioł wody, ale również za naszą podświadomość. 

Woda to energia żeńska. Kontroluje sny. Ma właściwości oczyszczające, lecznicze. Jest ściśle związana z księżycem, który ma wpływ i na kobiece cykle oraz na przypływy morza.

Obdarza uczuciowością, czułością, wrażliwością oraz intuicją. Dzięki temu żywiołowi jesteśmy zdolni do przebaczenia, współczucia i empatii. Daje nam spokój, ukojenie, głębię, akceptację, zaufanie oraz harmonię. Daje także płynność – umiejętność płynięcia z nurtem życia, przystosowania się do tego, co nam przynosi.

Jak już było wspomniane, charakteryzuje się ciągłą zmianą i płynnością. W zewnętrznym świecie woda daje się zaobserwować w ciągłej cyklicznej przemianie: „zbiornik – parowanie – tworzenie chmury – kondensacja – opad”. W dodatku działając wśród form stałych, zmienia i rzeźbi je wdzierając się i modyfikując ich strukturę.

Jest niezwykle ważna dla samej egzystencji. Organizmy żywe składają się w przeważającej części właśnie z wody. Sam organizm człowieka zawiera jej ponad 70%. Jest absolutnie niezbędna dla funkcjonowania tkanek, organów i gruczołów w organizmie. W ludzkim ciele, żywioł wody przejawia się w wydzielaniu soków trawiennych, w błonach śluzowych, plazmie, cytoplazmie oraz ślinie. Z systemu woda wydalana jest poprzez skórę (pocenie) oraz przede wszystkim przez nerki i pęcherz moczowy – te narządy są związane z wodą.

Kiedy brakuje nam żywiołu wody, trudno jest nam się zrelaksować i wyciszyć. Czujemy ciągłe napięcie, albo pustkę emocjonalną oraz zaborczość. Brak wody to również nadmierny dystans, chłód emocjonalny, tzw. „suche obejście”. Na poziomie fizycznym odwodnienie prowadzi do znacznego osłabienia organizmu, które w bardzo krótkim czasie może skutkować śmiercią.

Woda rządzi popołudniem. Jej zmysł to smak wraz z językiem jako organem jego odbioru. Instrumenty z nią związane to gongi, dzwony i cymbały. Warto słuchać muzyki tych instrumentów, w celu zrównoważenia tego żywiołu w naszym ciele.

Jak wzmocnić połączenie z wodą?

Aby połączyć się z tym żywiołem, wystarczy zwolnić tempo. Pójść nad morze, jezioro lub rzekę. Zanurzyć rękę w wodzie, pochodzić po rosie, wybrać się na spacer w deszczu albo we mgle. Wsłuchać się w dźwięki szumiącego strumienia albo rozbijających się o brzeg morskich fal. Wziąć relaksującą kąpiel albo kojący prysznic, wizualizując oczyszczenie się z tego, co nam nie służy.

Pomocna również będzie medytacja z wizualizacją. Można przywoływać w sobie uczucie takie jak podczas brania prysznica czy też kąpieli w oceanie. Zwizualizować sobie stanie pod wodospadem krystalicznie czystej wody. Wyobrazić sobie, że woda wnika do naszego ciała poprzez skórę i od góry do dołu wymywa z nas wszystko to, co jest negatywne i zablokowane. Możemy wyobrazić sobie to jako szarą, rozpuszczającą się w wodzie substancję.

 

Źródło: eioba.pl, ajurweda-dla-zdrowia.pl, treningantystresowy.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Comments