W tym artykule, opowiem o energii Reiki – jej historii oraz odkrywcy, oraz czym jest i jakie jest jej działanie. Wspomnę również o kursie, a może raczej ceremonii inicjacyjnej, którą przeszłam na początku mojego rozwoju duchowego.
Wiem, że temat ten dla niektórych jest kontrowersyjny oraz, że krążą różne opinie na temat energii Reiki, jednak zachęcam do przeczytania artykułu i zapoznania się z jej tematem.

Tematem Reiki zainteresowałam się dzięki jbittersweet (Link!). Przeglądając jej kanał, w dziale o duchowym przebudzeniu, znalazłam film o leczeniu energią Reiki.
Zaintrygowana zagłębiłam się w ten temat, myśląc, że to dobry początek, aby zacząć praktykować swój duchowy rozwój. Jakiś czas później dowiedziałam się, że niedaleko mnie, Mistrz i Nauczyciel Reiki, organizuje inicjacje do tej sztuki leczenia.
Bez chwili wahania zapisałam się na kurs…

Teraz opowiem wam trochę o historii Reiki oraz o jej odkrywcy doktorze Mikao Usui.

Historia Reiki

Tak jak w wielu przypadkach starożytnych cywilizacji, tak również w starożytnej cywilizacji Japonii, wiedza na temat historii, kultury, tradycji oraz wszelkich praktyk z nimi związanych, była przekazywana słownie, z pokolenia na pokolenie. Niestety ta praktyka doprowadziła do tego, że wielka część bezcennej wiedzy o kulturze, tradycjach oraz filozofii została po prostu zapomniana i z czasem przepadła bezpowrotnie. Tak więc teraz możemy opierać się tylko i wyłącznie na niepotwierdzonych informacjach, spekulacjach oraz ewentualnych domysłach co do początków Reiki.

Wielu ludzi, którzy są zaangażowani w tą technikę wierzy, że ta metoda, którą stosują do dzisiaj, była po raz pierwszy wykorzystywana w Indiach przez Buddę, a później również przez samego Jezusa.

Inni patrzą jeszcze dalej w przeszłość i doszukują się korzeni Reiki w zaginionych, mitycznych krainach kontynentu Mu oraz Atlantydy.

Oczywiście nie istnieją żadne dowody potwierdzające tą tezę i tak jak napisałam wcześniej, możemy tylko spekulować, w jaki sposób ludzkość pozyskała zdolność rozwijania i wykorzystywania potencjału Uniwersalnej Siły Życiowej. To, czego możemy być dzisiaj pewni i na co mamy dowody to to, że technika Reiki została ponownie odkryta pod koniec XIX wieku przez doktora Mikao Usui.

Życie Doktora Mikao Usui

Mikao Usui urodził się w rodzinie, która od jedenastu generacji praktykowała Buddyzm Zen.
Od najmłodszych lat Usui czuł pociąg do cywilizacji Zachodu, jednak mówi się że nigdy nie opuścił Japonii.
Po ukończeniu szkoły, młody Usui rozpoczął studia na kierunku alopatii.

Alopatia – (przeciwieństwo homeopatii) metoda leczenia polegająca na stosowaniu środków działających przeciw objawom, np. ból leczy się lekami przeciwbólowymi, kaszel leczy się lekiem przeciwkaszlowym.

Kiedy w Tokio wybuchła epidemia cholery, Mikao również padł ofiarą tej zarazy. W czasie hospitalizacji, kiedy był już blisko śmierci, doznał duchowego przeżycia. Zainspirowany wydarzeniami rozpoczął naukę pradawnych technik jego przodków. Wstąpił do klasztoru Zen i rozpoczął studiowanie starożytnych Sanskrytów i Sutr.

Po wielu latach nauki, Usui odnalazł zapiski o starożytnej metodzie leczenia.
Jego dalsze badania dostarczyły mu informacji na temat techniki, wzorów oraz symboli, które dokładnie opisywały jak wyćwiczyć i opanować tą sztukę uzdrawiania rękami.

Jednakże, mimo iż posiadał techniczną wiedzę, która była niezbędna do praktycznego leczenia, to brakowało mu wiedzy aby zastosować tą technikę w praktyce.
Potrzebował klucza, aby aktywować energię w sobie.
Usui zdecydował, że będzie szukał ostatniej części układanki poprzez… m e d y t a c j ę.
Opuszczając klasztor, Mikao obrał kierunek na świętą górę Kurama.

Kiedy dotarł na sam szczyt, zebrał dwadzieścia jeden kamieni i ułożył je przed sobą. Usiadł i rozpoczął swoją medytację, każdego dnia odrzucając jeden z kamieni.

Przez dwadzieścia jeden dni pościł, modlił się, medytował, śpiewał i czytał Sutry.
Ostatniego dnia, kiedy to podczas modlitwy prosił Boga o oświecenie, nagle na niebie pojawiło się jasne światło, które błyskawicznie zbliżyło się do niego i uderzyło go w czoło, prosto w czakrę trzeciego oka.
Usui upadł nieprzytomny na ziemię, ale w tym samym czasie doznał wizji tych samych symboli, których wizerunki widział wcześniej w Sutrach.

Ta wizja była tym, czego tak bardzo poszukiwał. Wiedział, że odnalazł klucz do starożytnej metody leczenia używanej przez Buddę i Jezusa. Kiedy odzyskał całkowitą przytomność, postanowił opuścić swoją samotnię.

W czasie schodzenia z góry, Usui potknął się i rozciął sobie stopę. Instynktownie przytknął rękę do stopy, a krwawienie i ból ustały.
Po pewnym czasie, Mikao dotarł do pobliskiej wioski, gdzie zatrzymał się aby odpocząć i posilić się po podróży. Pomimo tego, że pościł przez dwadzieścia jeden dni, to był w stanie zjeść posiłek bez jakiegokolwiek bólu żołądka.
Dziewczyna, która obsługiwała Usui, cierpiała na straszny ból zęba. Mnich zapytał się, czy mógłby umieścić swoje dłonie na jej opuchniętej twarzy. Zgodziła się, a on złagodził jej ból i obrzęk twarzy.
Po posiłku i odpoczynku, Usui powrócił do klasztoru. Kiedy dotarł na miejsce, okazało się, że jego przyjaciel, który był opatem, leży cierpiący w łóżku z ciężką odmianą artretyzmu. Po raz kolejny mnich był w stanie przynieść ulgę w bólu i cierpieniu.
Usui nazwał ten dar, który otrzymał od samego Boga – Reiki, co w języku japońskim oznacza Uniwersalną Siłę Życiową.

Te doświadczenia zaczęły być znane jako „Cztery Cuda”. Demonstrując swoją wiedzę oraz nowe zdolności leczenia, opat polecił, aby Usui udał się ze swoim darem do slamsów w Kyoto, żeby leczyć tam żebrzących biednych. Został upomniany, że nie wystarczy leczyć tylko ciała, ale że równie ważne jest leczenie ducha i umysłu.

Tak więc mnich spędzał swój czas w slumsach Kyoto i według polecenia opata, przekazywał żebrzącym uzdrowicielską energię Reiki, aby mogli oni podjąć się pracy i rozpocząć nowe życie. Wielu z nich wracało do niego z wymówkami, że łatwiej było im żebrać, niż pracować.

Z czasem Usui zapomniał o podstawowej doktrynie Reiki. Zmartwiony, ponownie poddał się medytacji. Tym razem, w czasie oświecenia, zostało mu powierzonych pięć zasad Reiki:

Do końca swojego życia Usui poświęcił się uzdrawianiu, nauczaniu oraz rozwijaniu techniki Usui Shiki Rhoyo. Mikao miał dziewiętnastu głównych studentów, którzy posiedli poziom Mistrza/Nauczyciela Reiki. To dało początek rozprzestrzenianiu się techniki i energii Reiki na cały świat.

Usui zmarł w roku 1926 w wieku 62 lat. Jego ciało zostało skremowane, a prochy zostały umieszczone w świątyni Zen w Tokio.

Czym jest Reiki?

Tak jak pisałam wcześniej, słowo Reiki wywodzi się z języka japońskiego i oznacza Uniwersalną Siłę Życiową, gdzie symbol Rei 霊 oznacza Uniwersalną Energią Życiową, natomiast Ki 気 jest oznaczeniem Witalnej Siły Życiowej.

Rei jest iskrą, która znajduje się w każdym atomie we Wszechświecie. Ustanawia porządek i jest wszystkowiedząca. Tymczasem Ki jest tym co w języku chińskim nazywamy Chi, a w sanskrycie określamy mianem Prany. Jest naszą Życiową Siłą Witalną. Jest niefizyczną energią, która manifestuje się w każdym żywym stworzeniu.

Reiki to dwie energie, które są manifestacją wszechświata we własnej osobie. Energia Reiki tworzy most pomiędzy światem zewnętrznym, a duchowym. Jest połączeniem pomiędzy naszym fizycznym światem (który poznajemy dzięki naszym pięciu zmysłom), a światem duchowym, który nazywamy również nadświadomością.

Tak więc Reiki to nasza Witalna Siła Życiowa, która jest prowadzona przez potężną Uniwersalną Energię Życiową.

Jak działa Reiki?

Tak długo, jak istota żyje, tak długo energia Ki krąży w niej i jej przestrzeni. Kiedy istota umiera, ta życiodajna energia po prostu odchodzi.

Ki wpływa do ciała fizycznego poprzez ścieżki zwane meridianami. Krążąc wokół nas tworzy pole energetyczne zwane aurą.

„Swobodny i zrównoważony przepływ Ki jest gwarancją zdrowia.”

Energia Ki odżywia organy i komórki całego ciała. Jeśli przepływ energii jest zakłócony, dochodzi do zaburzeń funkcji organizmu, co jest jedną z głównych przyczyn chorób.
Ki jest bardzo wrażliwe na nasze myśli i uczucia. Kiedy mamy pozytywne myśli i uczucia, to przepływ Ki wzrasta, dzięki czemu czujemy się lepiej. Natomiast jeżeli mamy negatywne nastawienie, nasze Ki jest zaburzone i jeśli ten stan będzie się utrzymywał dłużej, nasze Ki zostanie zablokowane i wynikiem tego będą pojawiające się choroby.

W czasie trwania seansu Reiki, energia płynie poprzez meridiany, pomagając odblokować Ki i stabilizując wszystkie czakramy, co wiąże się z powrotem ciała do równowagi i zdrowia.

Ponieważ Reiki jest prowadzone przez Uniwersalną Energię Życiową to zawsze wie co ma robić i gdzie się udać. Zawsze dostosowuje się do indywidualnych potrzeb osoby otrzymującej energię.

Aby seans Reiki przyniósł efekty, to osoba otrzymująca energię musi wyrażać wolę na jej przyjęcie i leczenie, aby mogła ona swobodnie przepływać. Mimo to, energia wciąż będzie oddziaływać nawet na „zamkniętej” osobie tylko, że już w mniejszym stopniu.

Reiki nie jest wysyłane, jest zawsze pobierane poprzez kanał. To jest jedna z głównych różnic pomiędzy Reiki, a magnetycznym czy duchowym uzdrawianiem.
Ponieważ energia jest dostarczana poprzez połączenie praktykującego z kanałem energetycznym, to Reiki nigdy nie wyssie albo nie wpłynie na stan otrzymującego, czy też praktykującego. Wręcz przeciwnie, praktykujący również otrzymuje Reiki, co prowadzi do samoleczenia, ponieważ energia przepływa przez jego ciało.

Reiki jest silne, ale zarazem delikatne. Relaksuje ciało i pozwala aby naturalna, lecznicza energia po prostu płynęła przez ciało.

Reiki nie jest też żadną religią, jest duchowością w swojej naturze. Nie ma żadnych dogmatów, ani rytuałów. Chociaż niektórzy praktykujący łączą niektóre religijne rytuały albo modlitwy z sesjami Reiki, ale to tylko dlatego, że pomagają im się skupić na pracy z energią. Są jak najbardziej dopuszczalne, ale absolutnie nie są wymagane, aby dawać lub otrzymywać Reiki.

Reiki jest również symbolem ochrony i może być powtarzane w formie mantry.

Jak można nauczyć się Reiki?

Zdolność do przekazywania energii Reiki jest przekazywana na ucznia przez Mistrza Reiki poprzez ceremonię zwaną dostrojeniem lub inicjacją.

Podczas ceremonii inicjacyjnej, energia Reiki dostraja czakramy i meridiany energetyczne ucznia aby przystosować je do zdolności przekazywania energii innym. Dostrajanie jest bardzo silnym doświadczaniem i jest ono bardzo indywidualne dla każdego z nas.

Kiedy już raz zostało się dostrojonym do Reiki, to posiada się tą zdolność już do końca życia. Nawet jeżeli się jej nie praktykuje. Jednakże im częściej jej używasz, tym silniejszą energię przekazujesz.

Nauka Reiki obejmuje trzy stopnie, które stanowią osobną całość. Do każdego następnego poziomu przechodzi się w miarę zdobywania doświadczenia.

Poziom I

Jest podstawowym stopniem, podczas którego dochodzi do dostrajania wibracji ucznia, które dotyczy głównie ciała fizycznego. Poprzez dostrajanie otrzymuje się więcej energii życiowej, co pozwala na większy jej przepływ.
W trakcie nauki pierwszego poziomu, uczeń poznaje tajniki pozycji rąk oraz jak układ rąk oddziałuje na pewne narządy oraz części ciała.

Poziom II

„Oku Den” – tak w języku japońskim nazywa się ten poziom, co można przetłumaczyć na „staranne poznawanie samego siebie”. Podczas nauki tego stopnia pobudzane do ruchu są wszystkie poziomy. Szczególny wpływ wywierany jest na ośrodki energii, co znacznie poszerza zdolność uzdrawiania i intuicję.
Drugi poziom uczy techniki używania energii w przestrzeni nie fizycznej, a więc przekazywania energii Reiki na odległość.
Uczeń poznaje również specjalną metodę postępowania z wszelkiego rodzaju zaburzeniami głęboko emocjonalnymi i umysłowymi. Pozwala to na kontakt z podświadomością i nadświadomością.
Otrzymuje również zastrzeżone symbole Reiki i odpowiadające im mantry.

Poziom III

Trzeci poziom jest poziomem mistrzowskim. To poziom dla ludzi, którzy czują powołanie do uzdrawiania i całkowicie poddają się mu. Po uzyskaniu stopnia mistrzowskiego, można nauczać innych techniki Reiki.
Nauka trzeciego poziomu polega na poznaniu tajników i głębi uzdrawiania poprzez Reiki, co wymaga doświadczenia i poświęcenia. Ten stopień wymaga dużej dojrzałości intelektualnej, czasu oraz zaangażowania.
Po osiągnięciu stopnia mistrzowskiego podnosi się swoją świadomość i energię na wyższy poziom.

Podsumowując:
Reiki pomoże w naszym życiu zharmonizować energię w naszym ciele. Jeżeli jednak zdecydujemy się na regularne i długoterminowe stosowanie, to stanie się ono silnym katalizatorem duchowego rozwoju oraz poszerzenia naszej wewnętrznej świadomości.

Myślę, że w dość wyczerpujący, ale również bardzo rzetelny i ciekawy sposób przedstawiłam wam genezę oraz pojęcie energii Reiki. Wierzę, że w tym momencie wszyscy są już świadomi jak potężnym darem uzdrawiania zostaliśmy obdarowani przez naszego Stwórcę.

Moje doświadczenia z Reiki

Tak jak wspominałam wcześniej, bez chwili zastanowienia zapisałam się na I poziom kursu Reiki. Nie mogę wam opisać całej ceremonii ponieważ jest ona sekretem. Rytuał dostrajania jest utrzymany w tajemnicy po to, aby zachować jego świętość i szanować go. Poza tym podczas całej ceremonii uczniowie mają zamknięte oczy, aby dobrze się skupić na sobie i swoim doświadczaniu procesu dostrajania.

W trakcie inicjacji Mistrz Reiki używając starożytnych symboli i mantr, odkrytych przez Dr. Usui, dostraja studenta do przekazywania Uniwersalnej Siły Życiowej.

Przed przystąpieniem do ceremonii, poddaliśmy się krótkiej, oczyszczającej medytacji. Następnie zamknęliśmy oczy i powtarzając mantrę Reiki, mieliśmy skupić się na swoim wnętrzu.
Ja osobiście podczas dostrajania odczuwałam wiele różnych dolegliwości. Na początku widziałam wizerunek oka i czułam wyraźne swędzenie w okolicy czakry trzeciego oka.
W pewnym momencie, kiedy mój Mistrz dotknął mojej głowy, poczułam zimny, ale przyjemny dreszcz przebiegający przez moje ciało.
Po inicjacji, kiedy już mogliśmy otworzyć oczy, przez dłuższą chwilę miałam zamglony obraz, a moje dłonie były dziwnie miękkie i ciepłe.

W trakcie dalszej nauki i przekazywania tajników pozycji rąk, dostrzegałam aurę mojej mistrzyni. Była żółta, a od przedramion do dłoni zielona. To było fascynujące doświadczenie.

Później przeszliśmy do części praktycznej naszego kursu i po kolei wykonywaliśmy leczenie Reiki na sobie, a następnie pozostałych uczniach.
Podczas seansu, kiedy to pozostali uczniowie przekazywali mi energię Reiki, czułam różne prądy przechodzące przez moje ciało.
Kiedy dłonie jednej z adeptek były nad moją klatką piersiową, czułam w piersi dziwny ucisk, a w pewnych momentach było mi nawet słabo. Najlepiej czułam się podczas zgarniania nadmiaru energii i zakładaniu ochronnych „welonów”.

Muszę przyznać, że byłam tak naładowana energią, że nie mogłam spać pierwszej nocy, ale mimo to wstałam rano jak nowo narodzona.

Na koniec Mistrzyni poinformowała nas o cyklu oczyszczania i dostosowywania się energii przez czakry, który trwa 21 dni. Trzy dni na każdą czakrę. Kazała nam pić dużo wody i dbać o siebie w tym czasie, aby nasze ciało mogło łagodnie dostroić się do energii Reiki.

Myślę, że to tyle na temat ceremonii inicjacyjnej. Było to dla mnie doprawdy niesamowite i niezwykle fascynujące doświadczenie.

Jeżeli chodzi o moje seanse Reiki. Mąż i siostra bardzo je sobie cenią. Jest to moment, kiedy mogą się całkowicie zrelaksować i dosłownie wyłączyć od wszystkiego.
Świeczki, kadzidła i relaksujące tony przenoszą ich zupełnie na inny poziom…
Różne boleści oraz napięcia mijają już po pierwszym seansie. I prawie zawsze nie mogą wstać z łóżka bo tak są rozluźnieni i zrelaksowani…

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Comments