Jakiś czas temu miałam przyjemność natrafić na stronę Pani Izy. Rozmowy z duszą, które na niej publikowała stały się dla mnie prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat tego, jakimi prawami rządzi się nasz świat oraz jak można pracować ze sobą aby odnowić i pogłębić więź ze swoją duszą.

Jeden z artykułów wywarł na mnie szczególne wrażenie ponieważ pomógł mi z innej perspektywy spojrzeć na mojego ukochanego mężczyznę. Pozwolił mi zrozumieć, że nasi mężczyźni odczuwają wszystko w zupełnie inny sposób, a testosteron, który czyni ich właśnie tak niezwykle „męskimi”, często bywa dla nich również przekleństwem…

Testosteron często bywa nazywany hormonem męskim. To właśnie on odpowiada za okazałe mięśnie, boskie ciało oraz piękny, głęboki głos. Tak, ale odpowiada również za poziom agresji. Spadek lub też nadmiar tego hormonu łączy się z różnego rodzaju zaburzeniami i chorobami u mężczyzn. Może wprowadzać ich w dziwny smutek, niechęć do życia oraz powodować brak ochoty na zbliżenie.

My, kobiety, nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, co też testosteron potrafi zrobić z mężczyzną. Zwykły, delikatny dotyk ręki, potrafi wywołać w mężczyźnie istną burzę tego hormonu. Nie mamy pojęcia, ile siły wewnętrznej i samokontroli musi włożyć mężczyzna w swoje zachowanie aby pohamowywać jakoś swoje instynkty. Instynkty, które często są blokowane przez różnego rodzaju schematy i programy współczesnego świata. No bo przecież najpierw powinno być kino, potem jakaś romantyczna kolacja, kilka dodatkowych spotkań… My, kobiety zawsze mamy skrupulatnie ułożony scenariusz, Kiedy nasz mężczyzna, najzwyczajniej w świecie, jedyne czego pragnie to zatopić się w oszałamiającym jego zmysły, zapachu twojego ciała.

Często podczas burzy testosteronu, mężczyźni zaczynają zachowywać się dziwnie. Mówię tu o mężczyznach, którym naprawdę na nas zależy i którzy naprawdę się starają sprostać naszym często nazbyt wygórowanym wymaganiom. Nie raz wtedy nie potrafią się składnie wysławiać czy też, dobierać odpowiednich słów czy komplementów. Zdarza im się popełnić jakieś przykre faux pas lub zapominają po prostu o bardzo istotnych dla nas szczegółach.

Dusza Pani Izy pięknie to opowiedziała, jak to jest, kiedy nie rzadko spotykają się dwie bliźniacze dusze, które nieraz przez dziesiątki wcieleń były wspaniałymi, pełnymi uniesień kochankami, a natrafiają na oporne wcielenia, które nie mają z nimi kontaktu. Wychowanie społeczne oraz różnego rodzaju blokady nakazują nam odczekać, poznać się lepiej, mimo iż znamy się niekiedy od tysięcy lat.

Pociąg seksualny jest niezwykle silnym stanem, który ulega niezwykłemu zwielokrotnieniu kiedy dodamy do tego właśnie testosteron. Istny koktajl Mołotowa! Idealny do wywołania agresji i ciężkich do opanowania zachowań.

Wyobraźcie sobie, że jesteście ze swoim ukochanym mężczyzną przez 20 lat, a w pewnym momencie stawiacie granicę i nakładacie na siebie przymus odczekania jakiegoś czasu na swoje ponowne zbliżenie, no bo przecież nie wypada. Jak to brzmi?

Bratnia lub bliźniacza dusza jest partnerem seksualnym, który wystarczy nam na całe życie i nigdy się nam nie znudzi… Trzeba tylko dobrze się wsłuchać w swoje wnętrze. Podążać za swoimi pragnieniami oraz wyzbyć się wszelkiego rodzaju blokad i programów, które najzwyczajniej w świecie sterują naszym życiem…

 

Inspiracja: przekazyduszy.pl

Chcesz więcej ciekawych artykułów? Polub nasz fanpage na Facebooku!

Comments